Ogród ma się lepiej, zostało tylko jeszcze jedno miejsce, w którym trawa jeszcze nie wykiełkowała. Podlewam trawniki dwa razy dziennie, więc spodziewam się milionów za wodę, ale jestem myśli, że warto ponieść ten koszt. Krzewy - jak myślę - przyjęły się, nawet hortensja przeżyła. Ja - jak nie ja - zamiast kupować jak zwykle ciuchy, kupiłam sobie wertykulator i mam zamiar go używać już wkrótce. We wtorek wpadłam na pomysł, by na sobotę zaprosić dziadków dzieci na obiad. Młodsze dziecko ugotowało rosół, ja zrobiłam karkówkę w sosie pieczarkowym i kotlety schabowe, karkówka wyszla obłędnie,a kotlety tak sobie (mięso było twarde). Do tego bezalkoholowe wino, Rozmowa toczyła się na różne tematy, między innymi zeszła na problem dzietności. Ja, nie bacząc na obecność ojca eksmęża, wyraziłam zdanie, że chciałam mieć trzecie dziecko, ale mąż mnie zostawił i nie było z kim go wychowywać, więc plan się nie zrealizował, i pewnie są młode kobiety teraz w Polsce z tym samym problemem. Ot, jede...
Życie mnie kocha, prowadzi i wspiera - często powtarza to moja ulubiona Pati. I coś w tym jest. Co miało przyjść, to przyszło.
OdpowiedzUsuńMnie trudno byłoby w kilku zdaniach streścić moje oczekiwania i wymagania wobec partnera. Ot, ma być uczciwy i mam się przy nim dobrze czuć. To tak w skrócie, a w szczegółach mogłabym listę wydłużać bez końca i zupełnie się pogubić. Z R. przekonałam się, że potrzebuję nutki wariactwa, spontaniczności - ale odpowiedzialnie. Nie zniosłabym milczka, choć paplania trzy po trzy też nie lubię. Muszę rozmawiać!