247
Waga dziś 57,2 kg. Dzisiaj mam lekarza, a jutro powinnam pojechać na zastrzyk.
Aby sobie pokolorować życie, założyłam w sypialni zielone prześcieradło i białą pościel w kwiaty. Ogarnęłam też melinę w kuchni, bo w nocy dzieci miały wrócić z Sail Amsterdam. I wróciły o drugiej w nocy, bo słyszałam je, ale byłam w takim półśnie, że nie wstałam, zresztą, synowie zaraz się umyli i poszli spać.
W niedzielę chciałam podjechać na Claromontana, ale nieustannie szły jakieś pielgrzymki, więc zawróciłam, jak zobaczyłam na miejscu te tłumy. Może dzisiaj po pracy to zrobię.
Z filmów chciałabym jeszcze obejrzeć "Substancję", bo jakoś przegapiłam ją w kinach.

Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.