273

 Dzisiaj przedpołudnie spędzone w biurze, bo sympatyczny pan Franek po zeszłotygodniowym zajściu z akwizytorką od energii montował kamerkę nad domofonem. Teraz mam już weekend, dobrze by było umyć lodówkę i zrobić zakupy spożywcze.

Aplikacja przypomniała mi, że powinnam była w czwartek dostać okres, niestety już drugi cykl bez krwawienia - a może już nie ma cykli. 

L. miał operację neurochirurgiczną, na szczęście obyło się bez przeszczepu nerwu, polegała na wydobyciu nerwu z zaciskających go blizn. Nerw ponoć regeneruje się w tempie jeden milimetr na dobę, więc na rezultaty trzeba czekać. 

Diety się trzymam.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

trochę się zniechęciłam do poszukiwania tego jedynego

błąd w myśleniu? - znowu refleksje - dużo wątków

weekend