279 mam ogarnięte

 Sytuacja z L. pod kontrolą. Wprawdzie naszła mnie myśl, czy to nie był wpływ alkoholu bezpośrednio po wyjściu ze szpitala, ale nie.

Wczoraj wieczorem przywiozłam go do Laskowa.

Na moje szczęście obyło się bez zmiany pieluchy dorosłemu, bez dźwigania. Pacjent mówi, że ma problemy z chodzeniem , bo mu się nogi w szpitalu pod prysznicem rozjechały do szpagatu i się przewrócił.

Teraz szykuję się na imprezę rodziców. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

tym paru znajomym czytelnikom

wczoraj

ale śniegu