279 mam ogarnięte
Sytuacja z L. pod kontrolą. Wprawdzie naszła mnie myśl, czy to nie był wpływ alkoholu bezpośrednio po wyjściu ze szpitala, ale nie.
Wczoraj wieczorem przywiozłam go do Laskowa.
Na moje szczęście obyło się bez zmiany pieluchy dorosłemu, bez dźwigania. Pacjent mówi, że ma problemy z chodzeniem , bo mu się nogi w szpitalu pod prysznicem rozjechały do szpagatu i się przewrócił.
Teraz szykuję się na imprezę rodziców.
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.