292 edit.

Dzisiaj rano dostrzegłam, że L. zostawił swoją elektryczną szczoteczkę do zębów w mojej łazience. Mam dwie umywalki w łazience, zostawił przy tej drugiej, więc nie zauważyłam wczoraj. Zapytany o nią, odpowiedział, że odbierze ją sobie przy okazji albo wprowadzi się do mnie, lub do domku holenderskiego, który chcę zbudować na wykarczowanej we wrześniu działce. 

Mam wrażenie, że zanim coś zadziewa się w mojej relacji z L., najpierw odpowiedź na jeszcze nieistniejące pytanie dostaję od dziecka w związku z moją zamierzchłą końcówką małżeństwa z eks. Zupełnie tak jakby wszechświat sam podsuwał wcześniej odpowiedzi na pytania i obawy, które są udziałem L. i które niedługo potem on wyraża do mnie. 

I nie chodzi o to, że są jakieś napięcia między nami, bo z jego strony to raczej wygląda, jak stare, dobre małżeństwo. 

W pracy audyt klienta jakby przechodzi do fazy końcowej, ale nie wiem, czy cieszyć się na to światełko w tunelu, bo już kilka razy się na to cieszyłam, a tu okazywało się, że jeszcze są jakieś niezgodności. 

Spaliły się kolejne zakłady produkcyjne w Polsce, naszym pracowym zdaniem są to podpalenia Rosjan i Ukraińców działających na rzecz Rosjan. W tym spalił się zakład firmy Dary Natury, widziałam wczoraj apel niezależnego influencera o kupowanie produktów tej firmy, więc nabyłam herbatki z imbirem. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

trochę się zniechęciłam do poszukiwania tego jedynego

błąd w myśleniu? - znowu refleksje - dużo wątków

weekend