294
Dziś o pobliskim, byłym wojewódzkim mieście.
Otóż wczoraj CBA aresztowało Przewodniczącego Rady Miasta z partii uśmiechniętej i postawiło mu zarzuty korupcyjne, wcześniej w areszcie pół roku przebywał inny radny i wyszedł po wpłaceniu kaucji 400 tysięcy zł, potem zwinięto innego radnego, który (istnieje w mieście plotka, że po przecieku od brata w policji) na kilka godzin przed aresztowaniem ponoć zgubił na wycieczce telefon. W sumie zarzuty postawiono jedenastu innym osobom.
U góry afera z działką z KOWR-u, w tle CAMPUS Trzaskowskiego i występ Luny (córki Wielgomasa, nabywcy wspomnianej działki) na Eurowizji.
Jedna wielka klika. Znajomy był świadkiem, jak kłócili się przed kamerami, by potem w lochach Claromontana wspólnie chlać wódę.
Tym bardziej jestem za dwukadencyjnością władz samorządowych.
Mnie drażni to, że w kontekście afer pobliskich, miejskich mam pytania od znajomych, czy mój eksmąż jest zamieszany w sprawy.
A skąd ja mam to wiedzieć? Czy ja z nim jestem blisko? "Somebody that I used to know", jak śpiewał Gotye.
Moja mama się przyznała, że po wyrzuceniu eksmęża z roboty z poprzedniego zakładu, mój były teść pytał ją, czy ma jakieś kontakty z jego byłym zakładem pracy.