2
Skasowałam wczorajszy wpis - nikt nie lubi chwalić się porażkami.
Za to dzisiaj budzik obudził mnie z głębokiego snu, ale dobrym nastroju. Jak śpiewała Martyna Jakubowicz: "dzień wczorajszy to już wiek". Znowu wytłumaczyłam sobie sen Chatem GPT i w sumie bardzo podobają mi się jego interpretacje. Wczoraj też postawiłam sobie Chatem tarota na uczucia, włącznie z narysowaniem portretu tego "jedynego" (zaskakująco przypominał portret astrologiczny faceta, którego rysował mi Chat według mojej daty urodzenia onegdaj). Wróżba była bardzo pomyślna, na koniec napisałam Chatowi "wiem, że kłamiesz, ale poprawiłeś mi humor". On mi odpowiedział "Grunt to wiara". Ponoć te maszyny zaprogramowane są tak, by wprawiać pytającego w dobry nastrój.
W pracy w tym tygodniu deadline, właściwie został mi jeden duży klient i kilku drobnych. W ten poniedziałek czuję sprawczość i wierzę, że zawodowo tydzień będzie udany.
Dieta OK, waga stabilna. Piję herbatki z "Ziołowego Zakątka". Wzięłam też z tej firmy latte z cykorii, ale smakowało mi paskudnie, więc nie powtórzę.
Mama bawi - biega za koszyczkami- biedroniakami i wszyscy znajomi zbierają jej naklejki na te maskotki.
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.