312
Postanowiłam zamknąć konto Inteligo. Myślałam o tej decyzji od jakiegoś czasu. Konto Inteligo mam ponad dwadzieścia lat, ale bank przestał je rozwijać - obecnie nawet lokaty nie są w tej usłudze dostępne, e-Urząd przeniósł z wnioskami do PKO BP. Wprawdzie koszty miesięczne są niewielkie, ale z codziennymi płatnościami przeniosłam się w lutym do konkurencji. Rachunki Inteligo trzymałam z powodu ekslokatorki (podałam jeden z nich we wnioskach egzekucyjnych) i innych moich dłużniczek, które spłacają swój dług w ratach. Do dłużniczek wysłałam dzisiaj pisma z prośbą o wpłaty na inne konto, pozostaje mi do załatwienia zmiana we wnioskach egzekucyjnych. Obiecałam sobie, że w poniedziałek, jak tylko będę miała w ręku sygnatury spraw, napisać przez mObywatela do mojej komorniczki. Siedziałam i myślałam, i nagle wpadłam na pomysł, że sygnatury znajdę w historii operacji bankowych - wniosek do komornika wysłałam więc natychmiast po ich ustaleniu .
Poza tym będąc w mieście postawiłam sobie latte dyniową.
Zdecydowałam również nie publikować komentarzy osób, które nie prowadzą swoich blogów. Nie jestem osobą publiczną i szukam wzajemności na blogu, przez co rozumiem dzielenie się ze mną swoją codziennością, a nie tylko komentowanie mojego sposobu widzenia świata. Bloga traktuję jako porządkowanie sobie głowy, a nie szukanie interakcji - tych w realu mam aż nadto.
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.