320

 Skonsultowałam objawy zmęczenia z koleżanką z pracy i wyszło od niej, że  fajnie by było, gdym zaczęła suplementować magnez i witaminę B (konkretnie cytrynian magnezu w dawce co najmniej 500 mg tu i kompleks witaminy B tu), zwłaszcza że jestem kobietą w okresie perimenopauzy. Zamówiłam i dobrałam sobie do tego BioMarine NeuroLipids (tu), brałam to kiedyś i lepiej funkcjonowałam, w sumie nie wiem, dlaczego przestałam. 

W pracy rano zaplanowałam sobie jedno, wyszło zupełnie co innego, do tego nagle poczułam się tak zmęczona, że znowu wcześniej wyszłam. Musiało być naprawdę źle, bo przed wyjściem odebrałam telefon od klientki, która zapytała, dlaczego tak smutno brzmię. W domu zjadłam trochę ptasiego mleczka (cukier) i zmęczenie przeszło. Może to wszystko stres, bo wczoraj wieczorem zapodałam sobie melisę z szyszką chmielu i nawet spałam całą noc z tylko jednym wybudzeniem.

Przyszły mi wreszcie herbaty Yogi, mam je tylko odebrać z paczkomatu, więc czekam sobie, aż ruch uliczny trochę umilknie.

edit: właśnie pomalowałam sobie włoski i czuję się z tym bosko.

Popularne posty z tego bloga

sobota w łóżku edit.

ofiara nie krzyczy

dyrekcja w tłusty czwartek