Znowu
dostałam maila od L. (w telefonie jest zablokowany). Zbyłam milczeniem.
W poniedziałek minął dokładnie miesiąc od zerwania.
W pracy natłok roboty do napięciowego bólu głowy, ale dokształcam się i oczekuję pozytywnego wyniku. Jak to bywa, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, więc i ten trwający audyt stanowi dla mnie dobrą lekcję, jak lepiej kontrolować to, co robię zawodowo. Odbyłam z audytorem rozmowę z ujawnieniem prywaty, przez co mam wrażenie, audytor inaczej na mnie spojrzał, i ja ujrzałam w nim człowieka.
Przyszła bieżnia i zaczęłam na niej spacerować - w sumie całkiem mi się to podoba, z jednej strony ruch aż do uczucia ciepła w stopach, z drugiej strony zajęcie całkiem nienudne, bo pozwala zerkać w głupoty w tv.
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze są moderowane. Anonimowe komentarze, komentarze osób bez własnych, aktywnych blogów i te, które przez autorkę zostaną uznane za zbyt wścibskie i złośliwe oraz te bez optymizmu, nie będą publikowane.