You can't love anyone, 'cause that would mean you had a heart

wybrzmiewa nadal w moich uszach (bez skojarzeń z wszystkimi eks, a może trochę ;) ) - nabyłam słuchawki JBL i pięknie w nich dudnią basy.  Bardzo podoba mi się wszystko, i tekst, i muzyka, i aranżacja i wykonanie. Przy tej piosence czuję, że chiński Nowy Rok i dzisiejszy nów przyniósł mi mnóstwo energii. Zwłaszcza, że w piątek i dzisiaj w ćwierkaniu ptaków usłyszałam wiosnę.

Dzień zawodowo naprawdę wydajny. Tak się nabuzowałam, że jedyne o czym myślałam po powrocie z biura, to zamknąć się w swoim pokoju - jednak odreagowałam na bieżni i byłam gotowa zjeść z dzieckiem obiad (dziecko gotowało). W pracy od jakiegoś czasu unikam rozpraszaczy - nie wchodzę na żadne rozrywkowe strony, nie czytam bloggera (wraz z Vitalią skończył się nawyk porannej "prasówki"), więc jest to siedem godzin w pełni poświęcone zawodowi.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

nocny manifest i znowu mail

znowu

nie myślę o głupotach