odcięta od emocji czy nadmiernie wrażliwa
tak się z wolna zastanawiam, ile ról gramy w życiu, jaką twarz mamy dla różnych osób.
Komu się będzie chciało i pogrzebie w moim blogu, znajdzie stare zapiski z czasów, gdy solo z dziecmi pod ręką stawiałam pierwsze kroki i byłam tak smutna, że nie umiałam słuchać koncertu e-moll Chopina, który jest o złamanym sercu, tak odczuwałam ból płynący z pierwszej części tego utworu. Nie ma tego dużo, bo prawie wszystko z przestrachu skasowałam, ale może w tym, co udało się zachować, jest moja bardziej ludzka osobowość. A kto pogrzebie jeszcze bardziej, znajdzie muzykę, której słucham. Tu nie dam dużo wskazówek, bo starzy wrogowie nie śpią.
Jest taka cierpienia granica,
za którą się uśmiech pogodny zaczyna
i mija człowiek, i już zapomina
o co miał walczyć i po co.
(Czesław Miłosz)
***
W pracy mam wrażenie, że tylko gaszę pożary i naraz zajmuję się sprawami wszystkich klientów. Niestety, oprócz gaszenia pożarów mam zwykłe obowiązki i to sprawia, że cały czas jestem w niedoczasie i grzebię się w sprawach zaprzeszłych. Dzisiaj obudziłam się sama bez budzika zaraz po szóstej i w związku z wczorajszym telefonem po godzinie siedemnastej (i znowu na prywatny numer) stwierdziłam, że jednak wyjdę naprzeciw oczekiwaniom klienta i pojadę wcześniej do biura, by zdążyć przygotować, to o co prosił. W drodze mgła na Wartą.
Teraz jestem po wszystkich zdaniach na dziś, tych zaplanowanych i tych, co wypadły znienacka. I z głębokim poczuciem sprawczości. Pomyślałam jednak, że klienci nie mogą mi wprowadzac chaosu do mojego planu pracy i swoje potrzeby muszą zgłaszać odpowiednio wcześniej, a ja muszę się o to upomnieć.
A więc teraz słucham sobie Tiny Tuner i dochodzę do wniosku, że ta piosenka właściwie może stać się moim manifestem.
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze są moderowane. Anonimowe komentarze, komentarze osób bez własnych, aktywnych blogów i te, które przez autorkę zostaną uznane za zbyt wścibskie i złośliwe oraz te bez optymizmu, nie będą publikowane.