trochę się zniechęciłam do poszukiwania tego jedynego
Co do fałszywego profilu na portalu randkowym, o którym napisałam wczoraj - wspomniany pan nie jest jedyną osobą, która generuje tła do zdjęć, widziałam nawet pana, który swoją zużytą twarz dokleił do ciała jakby zapożyczonego od Conana Barbarzyńcy i to w stroju, jakby ten właśnie wyskoczył na chwilę z konkursu na mistera kulturystyki (moje dziecko skomentowało jego zdjęcie "czy oczekujesz, że ten facet zobaczy w tobie coś innego, niż ciało?"). Jak to mówi moja dziatwa - masakra. Ale są kobiety, które nabierają się na to, że pisze do nich Brad Pitt czy inny Chuck Norris, o żołnierzach amerykańskich nie wspominając. Po komentarzu na temat zdjęcia na wygenerowanym stadionie, pan stwierdził, że znam logo wyłącznie lokalnej drużyny piłkarskiej, a jego należy do Athletic Bilbao. Po wymianie myśli miałam wrażenie, że pisał ze mną jakiś nastolatek.
Profil zablokowałam i zgłosiłam do administracji portalu.
Wiem, że mam wyśrubowane wymagania (a kto wybrzydza, ten nie r*cha), ale w sumie w imię czego mam się godzić na bylejakość?
Na razie muszę się pilnować nawet z muzyką, bo ta nastrojowa wywołuje rozstrój duszy.
Dlatego na razie zapodaję sobie Kelly Clarkson. Na pewno potrzymam konto, dopóki abonament mam opłacony.
***

Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze są moderowane. Anonimowe komentarze, komentarze osób bez własnych, aktywnych blogów i te, które przez autorkę zostaną uznane za zbyt wścibskie i złośliwe oraz te bez optymizmu, nie będą publikowane.