Postanowienia noworoczne

 Powoli klarują mi się postanowienia noworoczne (kolejność przypadkowa, wszystkie ważne na równi):

- więcej ruchu na co dzień (w związku z tym gorące postanowienie przesuwania funduszy z odzieży - którą de facto, wydaje mi się, zaspokoilam mój wewnętrzny popyt - na miejsca uprawiania sportów pod dachem),

- mało kupowania/zero kupowania odzieży (ostatni zakup zostal dokonany w drugi dzień Świąt, więc w sumie wytrzymalam ponad dwa tygodnie, niech to będzie dobrym początkiem),

- wypić wszystkie otwarte herbaty, zanim kupię nowe,

- nie obcinać włosów, by zobaczyć, jakie długie urosną,

- akcja "denko".

Komentarze

  1. A co to jest akcja "denko"? :)
    Ruch bardzo lubię, aczkolwiek nie każdy. Siłownia to nuda, aerobik zbyt dynamiczny. Joga jest fajna, ale wolę indywidualnie, bo mnie krępują moje kłopoty z równowagą. Natomiast łyżwy, narty (tego prawie nie realizuję, niestety, to drogi sport, zimy teraz kiepskie i o darmowy śnieg trudno), pływanie i wszelkie włóczęgi - o tak, tak, tak!
    Z systematycznością kiepsko, ale rozgrzeszam się, że "bez łaski" mam sporo ruchu na co dzień, nosząc opał, pracując w ogródku i wszędzie na terenie miasta docierając pieszo.
    Z odzieżą mam podobne spostrzeżenia: chyba już nasyciłam, a nawet przesyciłam swój popyt. Coraz częściej łapię się na poczuciu znudzenia w szmateksie: "to już mam", "a na co mi jeszcze jedna szmata?" itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja "denko" - na pewno stosujesz, wykorzystanie kosmetyku do dna i nie kupowanie nowego, zanim stary się nie zużyje. Parę lat temu robiłam zapasy np. peelingu do ciała, bo przesyłka przy iluś sztukach wychodziła za darmo, teraz z niektórych kosmetyków zrezygnowalam w ogóle. W zapasie mam tylko dezodoranty, żeby nie zostać z "gołą" pachą przed wyjściem do pracy i pastę do zębów.

      Usuń
    2. Zaniechałam postanowień, ale pod akcją ,,denko" się podpisuję. :))

      Usuń
    3. Na ogół zużywam do końca, choć zdarzały mi się nadwyżki, gdy bratowa, będąc przez jakiś czas konsultantką Avonu, obdarowywała mnie różnymi prezentami. A że niespecjalne mam zamiłowanie do pielęgnowania urody, często zapominałam, co mam i leżało to wszystko odłogiem.

      Usuń

Prześlij komentarz

Komentarze są moderowane. Anonimowe komentarze, komentarze osób bez własnych, aktywnych blogów i te, które przez autorkę zostaną uznane za zbyt wścibskie i złośliwe oraz te bez optymizmu, nie będą publikowane.

Popularne posty z tego bloga

trochę się zniechęciłam do poszukiwania tego jedynego

błąd w myśleniu? - znowu refleksje - dużo wątków

weekend