gdyby chociaż mucha zjawiła się
mogłabym ją zabić,
a później to opisać
To tak dzisiejszy dzień jak dotąd.
Zrobiłam badania w ramach programu "Moje zdrowie" - wszystko w porządku poza cholesterolem. Wyczytałam, że mój lek może mieć wpływ na jego poziom, poza tym może to przez stres - poza niedogodnością wciąż niezakończonego audytu nie mam powodów do stresu poza typowymi sytuacjami w pracy wynikającymi z konieczności zachowania terminów, bo atmosfera jest bardzo sprzyjająca. Jutro mam omówić wyniki z lekarzem - uważam, że to rozsądniejsze rozwiązanie, niż z poprzedniego programu "40+", gdzie zostałam pozostawiona sama sobie z wynikami badań.
W pracy miałam zarejestrować kilkudziesięciu pracowników od kogoś, kto prowadzi wiele spółek, pomyliłam nazwy firm i wklepałam dane z palca do złej firmy, na szczęście się zorientowałam, poprawne rejestracje poszły w terminie, a dzisiaj odkręciłam złe zarejestrowania.
Zostało 9 odcinków do końca "mojego" serialu, nieśmiało mam plan niewkręcania się w następny, tylko przeznaczenie tego czasu na jogę w domu. Wczoraj z dzieckiem zerkałam na "Żegnaj, June", ale po kinowym "W pokoju obok" jest to za wiele filmów w okresie roku o tej tematyce. Obydwa uważam za przereklamowane.
Dziecku "warszawskiemu" ubrania wybrane przeze mnie przypadły do gustu w 70 procentach, w sensie na 10 sztuk odzieży 3 nie zostały zaakceptowane.
Co to za serial oglądasz?
OdpowiedzUsuńnie wiem, czy nie wstyd się przyznawać - turecka "Miłość i nadzieja" na dwójce.
Usuń