wczoraj
minęły trzy tygodnie, odkąd rzuciłam L. To mało i głowa jeszcze wariuje, tworząc w chwilach zwątpienia pozytywne scenariusze. Kilka dni temu obejrzałam z dzieckiem film "Trauma" na Netfliksie, gdzie dosadnie jest pokazane, jak mózg wypiera traumatyczne doznania (aczkolwiek w żaden sposób TEGO zerwania do nich bym nie zaliczyła), chodzi mi o wyparcie w sensie ogólnym.
Co do ostatniej wzmianki o zięciu znajomej, to w sumie przywołałam ją po to, że jak pomyślę sobie, co by mogło mnie czekać, to mi się oddech zatrzymuje.
Omówiłam wyniki badań w programie "Moje zdrowie" z lekarką, wszystkie dobre poza cholesterolem i hormonem tarczycowym. Wysoki cholesterol może być skutkiem zbyt małej ilości hormonów tarczycowych. Podobne wyniki miałam w 2024, ale wtedy nie kierowano od razu na konsultację lekarską, więc nic z tym nie zrobiłam wtedy. Teraz dostałam skierowania na dalszą diagnostykę tarczycy i pierwsze zalecenia lekarskie. Kupiłam nieprofesjonalną bieżnię do domu. Przeczytałam informacje na stronie pacjent.gov.pl i już wiem, że pierwsze, co będę starała się zrobić, to zamienić czarną kawę na czczo na śniadanie z herbatą.
Oglądam "It ends with us" i przyznaję, że bardzo przystojni faceci w tym filmie. To akurat dobry film na mój stan. Myślę, co bym powiedziała, gdyby moja najbliższa przyjaciółka była w mojej sytuacji.
Uwielbiam ten film i książkę na podstawie której powstał. Książka chyba nawet lepsza:) A L się w ogóle nie odzywa po zwerwaniu?
OdpowiedzUsuńDzwonił (nie odbierałam), póki go nie zablokowałam.
UsuńCzasem wchodzę na jego numer i zastanawiam się przez chwilę, czy nie odblokować - ale na razie myślę, że zbyt podatna bym była na dalsze bajki z jego strony.
UsuńTak jak napisałam tydzień temu, alkohol to był gwóźdź do trumny, były też inne poważne powody zerwania.
UsuńJa długo walczyłam ze sobą o zakup bieżni takiej totalnie niskobudżetowej, ale okazało się, że na moją otyłość się nie da :D te tańsze mają ograniczenie wagi do 70 kg ehh. Mam orbiego ale na nim się dość mocno męczę i spalam, a jednak takie spokojne dreptanie powoli nabić kroki i spalić kcal bez ogólnego zmęczenia systemowego. Trzymam kciuki za systematyczność i podpowiem jeszsze w kontekście planów nie wciągania się w serial: postanów sobie, że oglądasz tylko podczas chodzenia na bieżni ;) Wtedy nie będziesz miała poczucia, że tracisz czas, bo dodatkowo robisz coś dla zdrowia :) plus będzie Cię bardziej ciągnęło do bieżni, bo będziesz chciała obejrzeć kolejny odcinek :)
OdpowiedzUsuńJa wzięłam taką https://allegro.pl/oferta/bieznia-domowa-skladana-yee-goo-1-12km-h-nachylenie-8-2-5hp-135kg-17457652490
UsuńOoo, super cena i waga do 135! Daj znać po jakimś czasie jak się korzysta :)
Usuńbędzie chińskiej produkcji, ale używam od lat telefonów Xiaomi i mam telewizor Xiaomi, są przyzwoite, więc mam nadzieję, że bieżnia też się sprawdzi na moje potrzeby
UsuńPomysł (w komentarzu wyżej) połączenia bieżni z serialem podoba mi się. W sanatorium były jakieś stacjonarne rowerki, ale nudziło mnie pedałowanie w miejscu.
OdpowiedzUsuńobym była konsekwentna w ruchu
UsuńMnie nudzi siłownia, dlatego zdecydowałam się na bieżnię do domu i właśnie o chodzeniu przy serialach myślałam.
UsuńMnie też nudzi, dlatego wolę spacerki (ale konsekwentna, niestety. nie jestem). Na spacerze zawsze coś się przydarzy, jakiegoś ptaszka zobaczę, jakiś kwiatek, spotkam kogoś na ulicy jak dzisiaj na przykład.
UsuńPozdrawiam.