to był udany sylwester
bez wątpienia najlepszy w ostatniej pięciolatce, spędzony do północy z synem, a od północy u sąsiadów. Otóż wyszliśmy z synem obejrzeć fajerwerki i nagle dostałam propozycję dokończenia wieczoru na domówce.
Sylwester bardzo świadomy, spędzony tu i teraz.
Teraz słucham koncertu noworocznego z Wiednia.
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.