zmienne nastroje

 miałam wróżone na styczeń i troszkę tak sobie przechodzę od doła i wizji rezygnacji przez klienta z moich usług, przez jasne nadzieje, aż po całkiem-dobry-humor. Aktualnie jestem happy.

Oczywiście, gdy umarł temat związkowy, przyczyną zmiany nastrojów jest praca.

A dziś było naprawdę efektywnie.

Dużo pracy w tym miesiącu, oprócz normalnych obowiązków - kulminacja audytu.

Wysłałam zaproszenie do pracownika audytowanego klienta, obejrzałam sobie jego profil na Facebooku i pomyślałam "a może to ten?!".

Dziecko młodsze zalicza pierwszą sesję egzaminacyjną. W ogóle ciekawy jest jego system uczenia się: wszystkie notatki ma telefonie, więc albo uczy się z telefonu, albo ogląda filmy związane z tematyką studiów na Youtube.

Dziecko młodsze dziś jedzie do taty (choć tylko na jeden wieczór), nie widział się z nim od Wigilii.

Dziecko warszawskie zainteresowało się tematyką fitness oraz kalorycznością i makrami produktów.

Ja już mam dwie i pół godziny wychodzone na bieżni i może w następnym tygodniu zwiększę dystanse.

Dziś był dobry dzień.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

tym paru znajomym czytelnikom

wczoraj

ale śniegu