sobota w łóżku edit.

 Sobotę spędzam pod kołdrą z powodu kataru, który urodził się we mnie wczoraj. Łykam paracetamol i witaminę C. Na niedzielę kupiłam sobie bilet na "Hamneta", ale pójdę tylko wtedy, jeśli katar przejdzie.

***

W  zeszłym tygodniu obchodziłam urodziny, życzenia telefonicznie złożył nawet eksmąż. Zadzwonił też eksteść życząc przede wszystkim  zdrowia, "bo zdrowie najważniejsze, sama wiesz, bo miałaś problemy". Pomyślałam sobie, że przecież skutki zdrowotne wywołane zachowaniem jego syna odczuwam cały czas i leki będę brać do końca życia, ale nic nie powiedziałam,  wiadomo przecież, że teść jako ojciec zawsze stanie po stronie dziecka. Potem przypomniałam sobie, że w czasie ani jednego pobytu w szpitalu teściowie nigdy nie mnie odwiedzili. Jednak - nie dam się przytłoczeniu myśleniem o przeszłości. Urodziny uczciłam pójściem na pedicure.  Co do przeszłych problemów - oni niech lepiej myślą, że to już za mną bezpowrotnie, niż żeby wiedzieli, że to po prostu remisja.


Komentarze

  1. Chorowałaś na nowotwór? 😥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nadinterpretuj, nie tylko nowotwory istnieją. Jest cała klasyfikacja chorób ICD-10.

      Usuń

Prześlij komentarz

Komentarze są moderowane. Anonimowe komentarze, komentarze osób bez własnych, aktywnych blogów i te, które przez autorkę zostaną uznane za zbyt wścibskie i złośliwe oraz te bez optymizmu, nie będą publikowane.

Popularne posty z tego bloga

tym paru znajomym czytelnikom

wczoraj

ale śniegu