jak mija tydzień

 1. Dziecko warszawskie przyjechało na weekend i urządziliśmy mu urodziny. Był obiad, Martini Asti i tort. Obłędna kapusta jako dodatek do drugiego dania. Obaj dziadkowie, babcia, brat ze zdrową połową potomstwa.

2. Aktywowałam konto na portalu randkowym - ja czuję gotowość na randki, ale nie obiecuję sobie wiele, bo potencjalnymi kandydatami z okolicy jestem zawiedziona. Gdybym miała ich określić jednym słowem - najczęściej zaniedbani, choć muszę przyznać, że znowu natrafilam na profil kolegi z podstawówki - największego głąba w klasie i na zdjęciu wygląda fajnie.

3. Bałam się, że odpadnie mi na stałe jedna joga w środku tygodnia, ale okazało się, że wypadły tylko jedne zajęcia.

4. Spotkałam się z przyjaciółką.

5. Widzę w lustrze, że opłacało się hodować włosy i że nawet cienkie włosy mogą ładnie wyglądać w długości większej, niż tylko do brody.

6. Dziecko warszawskie swoją wagą zrobiło mi pomiar ciała i wyszedł mi wiek metaboliczny młodszy o dziesięć lat, niż mam ich faktycznie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

matki boskiej pieniężnej

weekend

trochę o progeniturze plus weekend edit.