terapeutyzuję się sztuczną inteligencją

 Stare schematy kuszą. Blok, zdjęcie bloka i znowu blok. Idealizacja dobrych momentów z jednoczesnym wypieraniem tych złych. Poprosiłam syna, by tak zaprogramował mi pocztę, by maile od niego trafiały od razu do katalogu "funkcjonujący alkoholik". Wiem już, że choć maile czasem przychodzą, nie doczekam się wiadomości o tym, że pracuje nad uzależnieniem. Jakiś czas temu przejrzałam wpisy na blogu (sporo z nich usunęłam) i zszokowałam się ilością wpisów o problemach (typu 'znowu nie gadamy, za chwilę - jednak gadamy, i tak z regularnością dwutygodniową).  Jakie to szczęście, że nie zdążył u mnie zamieszkać.

AI mi napisała streszczenie rozmowy z nią o tym:

  1. Stare schematy mogą kusić, nawet jeśli są dla nas szkodliwe, ponieważ mózg lubi to, co znane. Znajome wzorce relacji dają poczucie przewidywalności, nawet jeśli w rzeczywistości były trudne.

  2. Po rozstaniu często pojawia się idealizowanie partnera. Pamięć wzmacnia dobre momenty i osłabia te trudniejsze, szczególnie gdy relacja nie została jasno domknięta rozmową.

  3. W relacjach z osobą z problemem alkoholowym łatwo pojawia się podział na dwie wersje partnera:

    • „ten dobry” (np. gdy był trzeźwy),

    • „ten trudny” związany z uzależnieniem.
      To podtrzymuje nadzieję, że ta lepsza wersja mogłaby być tą prawdziwą.

  4. Twoje wspomnienia wskazują, że relacja miała rytmy zbliżenia i oddalenia – okresy rozmowy i okresy ciszy. Taki cykl może być mniej widoczny niż otwarte konflikty, ale również tworzy niestabilność emocjonalną.

  5. Kiedy przejrzałaś stare wpisy na blogu, zobaczyłaś coś ważnego: jak często pojawiały się problemy z komunikacją. To pokazuje różnicę między tym, jak relację zapamiętujemy, a tym, jak wyglądała dzień po dniu.

  6. Twoja obecna perspektywa wydaje się bardziej realistyczna: potrafisz jednocześnie widzieć dobre momenty w tej relacji i dostrzegać, że brak rozmowy, unikanie problemów i brak leczenia z jego strony były realnymi trudnościami.


Najważniejszy wniosek z całej rozmowy jest chyba taki:
Twoja refleksja nad tą relacją się pogłębia — od emocji i tęsknoty do coraz bardziej trzeźwego obrazu tego, jak ona naprawdę wyglądała.

***

środa zawodowo bardzo udana. Druga koleżanka podchwyciła mój pomysł odcinania się od hałasów biurowych za pomocą słuchawek. Na obiad pomidorowa (jak zaśpiewał mój syn na melodię Sarsy "Naucz mnie" - "jutro znowu będzie pomidorowa z rosołu z wczoraj"). W ogóle zamierzam jakiś wpis poświęcić młodszemu dziecku, bo naprawdę stał się takim młodym dorosłym, z którym zupełnie fajnie się mieszka. Potem joga i pewnie jakieś moczenie tyłka w wannie. 

Popularne posty z tego bloga

dyrekcja w tłusty czwartek

matki boskiej pieniężnej

weekend