bardzo fajny dzień
zawodowo sprawy mam przyzwocie ogarnięte przed poniedziałkowym deadline'm. Dzisiaj rozmowa z nowym dostawcą klienta, bardzo przyjemna, choć koleżanka ma wątpliwości co do zakresu danych, które mamy przesłać do analizy. Sprawa nakłada się na termin przekazania danych do audytu, więc żeby zdążyć ze wszystkim, sprawy audytu chcę ogarnąć w weekend.
Gadałam wczoraj z dzieckiem w sprawie lokowania oszczędności i syn powiedział, że biorąc pod uwagę cechy mojego charakteru (nadmierna ufność!) mogę umieścić je w obligacjach, które są na tyle bezpieczne, że teraz nawet Ukraina w okresie wojny po początkowych problemach wypłaca swoim obywatelom zyski z obligacji ukraińskich.
Poza tym rozmawialiśmy o sprawach damsko-męskich. Ja powiedziałam, że dobrze że obserwuje tatę z partnerką, bo przynajmniej ma szansę zobaczyć, jak funkcjonuje para mieszkająca razem, on na to, że i tak jest pewnie zaburzony pod tym kątem, bo widzi, że matka jest singlem i da się tak żyć, a ojciec co dekadę zmienia kobietę. Summa summarum doszliśmy do wniosku, że pewnie jego tata działa według jakiegoś nieuświadomionego sobie schematu, bo regularnie gdy jego partnerka finansowo "stoi na nogach", przestaje czuć się potrzebny i zmienią ją na nową, bardziej uzależnioną finansowo od niego.
Poza tym popłynęłam w konsumcjonizm - po okresie zachłyśnięcia się stylistyką old money (biele, beże, czernie, szarości) buduję szafę w kolorze fuksji, maliny, różu i koralu.
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze są moderowane. Anonimowe komentarze, komentarze osób bez własnych, aktywnych blogów i te, które przez autorkę zostaną uznane za zbyt wścibskie i złośliwe oraz te bez optymizmu, nie będą publikowane.