Kominek

 Scrollowałam wczoraj przez dłuższy czas Instagram, algorytm podpowiadał mi filmiki i zerkałam na niektóre, w tym taki: jakaś amerykańska celebrytka opowiadała o radzie, jaką dostała od przyjaciółki w sprawie relacji damsko-męskich. Otóż na przyjęciu ta przyjaciółka, zapytana o radę w kwestiach uczuciowych, odpowiedziała: "Nie szukaj fajerwerków, szukaj kominka". 

Otóż to.

Fajerwerki są widowiskowe, budzą zachwyt, ale przemijają w okamgnieniu. 

Kominek czasem trudno rozpalić, ale już zapalony daje, oprócz ciepła, poczucie bezpieczeńst

Komentarze

  1. Bardzo mi się podoba ta metafora z kominkiem. Nie przepadam za fajerwerkami, nie kojarzą mi się dobrze. A w kominku ogień też może trzaskać wesoło i raźno, nieraz sypnie snopem iskierem 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajerwerki się wypalają i koniec, kominek daje przestrzeń, by dorzucić drew do ognia.

      Usuń
    2. :)
      Wybacz błędy w pisowni. Czasami szybciej piszę niż myślę.

      Usuń

Prześlij komentarz

Komentarze są moderowane. Anonimowe komentarze, komentarze osób bez własnych, aktywnych blogów i te, które przez autorkę zostaną uznane za zbyt wścibskie i złośliwe oraz te bez optymizmu, nie będą publikowane.

Popularne posty z tego bloga

trochę się zniechęciłam do poszukiwania tego jedynego

błąd w myśleniu? - znowu refleksje - dużo wątków

weekend