La nuit
Dwie godziny w piątek spędziłam na szukaniu piosenki, której ostatnio słuchałam dwanaście lat temu, a która nagle z powrotem wybrzmiała mi w głowie. Z pomocą Google'a udało się. Oto "La nuit" Dusan Prelević
Swoją drogą, Goran Bregović wykonał fantastyczny chwyt marketingowy jeżdżąc po różnych krajach z piosenkami skradzionymi zespołowi Bielyje Dugme, którego był założycielem i z którego to zespołu wyrzucono go za brak talentu, i nagrywając te piosenki w różnych krajach z różnymi wykonawcami w ich ojczystych językach (w Polsce z Kayah - wklejona piosenka to Bielyje Dugme "Rozica si bila" odpowiednik polskiego tytułu "Byłam różą", i Krzysztofem Krawczykiem "Moji drugovi" - "Mój przyjacielu"). Niby też skomponował muzykę do "Królowej Margot", w rzeczywistości wykorzystał melodie Białego Guzika. Pewnie bym nie wiedziała i zachwycała się jego talentem, ale onegdaj byłam na zorganizowanej wycieczce po Bałkanach i kupiłam na ulicy nielegalnie wypaloną płytę CD z piosenkami wykorzystanymi przez Bregovica we wszystkich możliwych wersjach. Wykonanie Dusana Prelovića chyba najbardziej mną wstrząsnęło.
Pralka mi teraz chodzi i zagłusza wszystko, więc odsłucham później :)
OdpowiedzUsuńCoraz trudniej wierzyć w to, co się widzi i słyszy. Tak bardzo lubiłam Jacka Kaczmarskiego, a to, czego można się dowiedzieć w przestrzeniach publicznych od jego córki, mocno twórczość ojca obrzydza, stawiając pod znakiem zapytania jego artystyczną wiarygodność.
Albo, na przykład, cudna muzyka Olivera Shantiego... pedofila skazywanego za przestępstwa.
Właśnie odsłuchałam 🙂. Podoba mi się. Ekspresyjne i przejmujące.
UsuńCześć, widuję Cię u Marty, więc zajrzałam. :)
OdpowiedzUsuńAleż się zdziwiłam tymi działaniami Bregovića. Oglądałam ,,Królową Margot", bardzo mi się podobała.