Raz do roku
Z reguły raz do roku, w bliżej nieokreślonym terminie łapie mnie jakaś infekcja. Tak i teraz, drapało w nosie i gardle cały poniedziałek, aż w środę zdecydowałam się wyjść z pracy po godzinie i położyć do łóżka nafaszerowana paracetamolem i witaminą C.
Czas dzienny w łóżku przebimbany, skończyło się na zakupach online (niech żyje płatność odroczona!).
Nie wiem jeszcze co zostawię, ostatnia paczka ma przyjść jutro i wtedy zadecyduję. Wstępnie chciałabym dżinsy i jakąś bluzę, beżowa była pierwszym wyborem, szara po prawej ostatnim. Jeden z ciuszków ma być prezentem od lubego na Dzień Kobiet, więc zaszalałam.
Przy okazji ostatniej rozmowy z człowiekiem z pracy weszłam sobie na moje konto w BIK, okazało się, że kiedy robiłam zakupy na allegro z opcją Paypo, to udzielona kwota spłaty zapisywana jest w BIK (i ponoć w bankach traktowane jest to równoznacznie z pożyczką z parabanku - wiadomość zasłyszana, niesprawdzona), co do Zalando musi być to inaczej rozwiązane, bo takiej informacji nie ma, postanowiłam więc z Paypo nie korzystać, a co do zakupów online, kiedy już naprawdę nie będę mogła się opanować, korzystać z Zalando.

Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.