306 nie pytaj mnie
W południe oglądałam w telewizji obchody Święta Niepodległości Polski, potem zaczęłam skakać pilotem po kanałach, by natknąć się na odcinek "Kiepskich". Ot, cała Polska w tych dwóch elementach.
W południe oglądałam w telewizji obchody Święta Niepodległości Polski, potem zaczęłam skakać pilotem po kanałach, by natknąć się na odcinek "Kiepskich". Ot, cała Polska w tych dwóch elementach.
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.
Napisałabym, ale zabrzmiałoby... ech...
OdpowiedzUsuńEch, to polskie malkontenctwo i narzekactwo - pamiętam, jak wróciłam z Indii, jaka byłam Polską na nowo zachwycona. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
UsuńTo nie to... Jednak nie mogę tu wypowiadać się szerzej o co mi chodzi, bo wiesz, raczej wolności nie ma.
Usuń