udany piątek i Eryk Bravo

 zawodowo niewiele dzisiaj robiłam - pięć godzin trwało wygenerowanie jednego z plików potrzebnego do audytu, tyle danych. Plik się tworzył, ja w międzyczasie nie miałam możliwości zminimalizowania ekranu programu, więc tak siedziałam i czekałam.

Po południu spotkanie w restauracji z miłymi ludźmi, zjadłam jakąś 'śródziemnomorską bowl", ale szczerze mówiąc bardziej smakowały mi frytki, które dostałam do strips and bites w KFC - wracając z miasta na wieś wzięłam dziecku kubełek. Natomiast bezalkoholowy Aperol Spritz był idealny.

W Chat GPT odkryłam funkcję pogłębionej analizy - coś tam wrzuciłam na próbę z prywatnego życia, a teraz od 10 minut AI analizuje dane jednego z klientów. Ciekawa jestem wyniku. (aktualizacja: wynik wyszedł zbieżny z moimi uwagami, tyle że napisany w języki bardzo korporacyjnym).

Teraz oglądamy z synem film o patchworkowej rodzinie, ciekawe czy podane w filmie dane, że szanse, że takie rodziny się udają to 7,5%, są prawdziwe.

P.S. scrollując FB natrafiłam na profil Eryk Bravo i obejrzałam kilka, nawet kilkanaście filmików - czego nigdy wcześniej nie robiłam. Bardzo ciekawe rozmowy. Pewna pani na pytanie, czy w jej życiu jest miłość, odpowiedziała, że i w jej życiu, i jej koleżanek jest wiele miłości, choć niekoniecznie zawsze do mężczyzny: jest miłość do psa, do kota, do dziecka, do Chrystusa. Bardzo mi to przypomniało sytuację z dawnych czasów wczesnorozwodowych, gdy nie miałam co zrobić z dziećmi, gdy szłam na badania i po prostu musiałam zabrać je ze sobą, i usłyszałam od znajomej kierowniczki poradni, która znała moją sytuację "Tyle miłości panią otacza". 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

dzyndzelek

trigger (edit.)

Fagata na Juwenaliach

niektóre małżeństwa powinny dawno się rozwieść

tym paru znajomym czytelnikom