rozdrapywanie przeszłości
myśli z ostatnich dni
1. niektóre lektury mi nie służą. Przykładowo przez jakiś czas byłam stałą czytelniczką różnych for i grupy facebookowej poświęconych nieudanym relacjom, narcyzmowi, psychofagom, zwykłemu niespełnieniu w związkach itd. zanim zorientowałam się, że tak naprawdę nie sprzyja to mojemu wzrostowi, a pogrąża w przeszłości. Odcięłam się od wszelkich takich lektur.
2. w związku z moimi emocjami na weselu w weekend doszłam do wniosku, że nie wiem kiedy uciekło mi ćwierć wieku.
3. jestem za stara na przerzucanie się argumentami i pretensjami w postaci SMSów, wiadomości whatsappowych, itd. m.in. ze względu na utrudnieniu w rozpoznawaniu intonacji głosu, zachowań niewerbalnych. Na messengerze mogę co najwyżej napisać synowi, żeby kupił świeże bułki.
4. skupiam się na relacjach z ludźmi, z którzy są w moim realnym życiu, przy czym więcej jest w nim ludzi spoza krewnych.
5. krytykować może mnie tylko władza sądownicza i mój bezpośredni przełożony.
6. dzisiaj w nocy prawie miałam odblokować L. ale nie zrobiłam tego nie chcąc wracać do starych schematów.
7. za związek są zawsze odpowiedzialne dwie osoby i ja nie mogę wydać oceny na podstawie wypowiedzi tylko jednej ze stron.
8. odbyłam ciekawę dyskusję z synem w temacie, czy potrafimy spojrzeć na dany problem z cudzej, nie tylko własnej perspektywy.
9. na podstawie pop-psychologicznych filmków na Fb chyba rozpoznaję w sobie ADHD.
10. jestem stara, bo jedną zarwaną noc potrzebuję odsypiać przez dwie doby.
11. nigdy więcej wiskozowych sukienek.
12. różni ludzie mają różne sposoby na odzyskiwanie sprawczości nad własnym życiem. ja też na blogu uśmierciłam eks.
13. robienie z siebie ofiary dostarcza wielu profitów.
14. piszę bloga dla siebie, nie dla komentarzy.
15. obejrzałam właśnie "Efekt motyla". Niektórym osobom dla własnego dobra jest nie po drodze ze sobą.

Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.