sen o spacerze
Dzień przed telefonem do eks miałam sen, który po przebudzeniu – jak to mam ostatnio w zwyczaju – postanowiłam przeanalizować z pomocą mojej AI. Najpierw próbowałam wydrukować jakiś certyfikat. Drukarka oczywiście nie współpracowała, coś się zacinało, coś się nie udawało, aż w końcu ten certyfikat gdzieś zniknął. Potem podszedł do mnie klient. W realnym życiu to właściciel dużej firmy, którą obsługuję. W śnie zaczęliśmy rozmawiać i nagle znaleźliśmy się na spacerze. Było spokojnie, naturalnie. Objął mnie ramieniem, a ja nawet dotykałam dłonią jego klatki piersiowej. Nagle znaleźliśmy się w sklepie z bielizną. Na półkach była piękna czerwona damska bielizna, a jakaś czarnowłosa kobieta dość nachalnie zachęcała mnie, żebym ją kupiła. Tyle że ja zamiast tego wybrałam zwykłe majtki ze śmiesznym nadrukiem. I tu sen zrobił nagły zwrot akcji. Nie byłam już z tym klientem. Podszedł do mnie jakiś zupełnie obcy człowiek, zaczął mnie zaczepiać, a ja zaczęłam uciekać i krzyczeć: „nie do...