Bez sił

 Wstałam przed ósmą.

Po dziewiątej wyszłam z domu otworzyć sezon prac ogrodowych.

Umęczyłam się zdrowo, nawdychałam świeżego powietrza i dostałam rumieńców na policzkach.

Teraz będę robić nic.

Bo ledwo żyję.

Komentarze

  1. Też się dzisiaj "narobiłam", ale mam satysfakcję. A teraz nagradzam się słodkim likierem z okazji Dnia Kobiet.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, w trakcie roboty pozazdrościłam Ci i wypiłam sobie herbatkę na słoneczku.

      Usuń
    2. Przesyłam uśmiech. Wirtualny tudzież webalny, bo ikonki w komentarzach nie chcą się zapisywać.
      Słoneczko cudne i wczoraj, i dziś.

      Usuń
    3. *werbalny - że też muszę zawsze "zjeść" jakąś literę w tekście :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.

Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.

Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.

Popularne posty z tego bloga

dzyndzelek

trigger (edit.)

Fagata na Juwenaliach

niektóre małżeństwa powinny dawno się rozwieść