216

 Urodziny miesiąca.

Przywiozłam sobie z Holandii herbatki - taniutkie, marki własnej Alberta Heine'a (czyli z tamtejszej 'biedronki"), ale bardzo smaczne, a każda ma dodatek lukrecji - chyba to czyni je takie aromatyczne, słodkawe.

Poza tym dzień pracowy. W pracy zajęta zajętością, nie było za bardzo czasu na siedzenie w Internetach. Do mojego pokoju dołączyła praktykantka, mam nadzieję, że nie będę musiała się nią zajmować, bo szczerze mówiąc, to nie bardzo mam jej co dać - jest to dziewczyna po liceum, była u nas w zeszłym roku, robiła to czego nikomu nie chce się robić - numerowanie i zliczanie paliwa do rocznego sprawozdania. Ale zobaczymy, powiedziałam sobie, że nie mogę się do niej nastrajać negatywnie, każdemu trzeba dać szansę. 

Jutro wyniki matur, ciekawe jak mi dziecko wypadło



Komentarze

  1. Trzymam kciuki za nasze dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że zdadzą na pewno.

      Usuń
    2. Też w to wierzę, a raczej wierzyłam, bo już znamy wyniki. Zdane i to ładnie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.

Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.

Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.