mam zgryz

 w pracy w związku z niekończącym się audytem.

Niemal cały weekend pracowałam zawodowo, tak że zapomniałam dzisiaj ugotować obiad dla dziecka.

Nic to, dziecko potrafi trafić do lodówki.

W sprawie piątkowego maila od L. i mojej odpowiedzi  na niego (potrzebowałam domknięcia) skonsultowałam się z Chatem GPT i Gemini, odpowiedzi tego drugiego podobały mi się bardziej, pokazały złą i dobrą stronę mojej informacji zwrotnej, nazwał mechanizmy psychologiczne, do tego "poprosił' oceniać sytuację przez pryzmat MOICH odczuć. Jak twierdzą moje dzieci: Chat GPT jest takim yes-manem, do tego mimo, że kazałam mu zapomnieć i nie wracać do pewnych moich informacji, to i tak to robi.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że sztuczna inteligencja nie jest psychologiem, ale nie będę z durnym pytaniem, na które w sumie znam (czuję) odpowiedź, biec po interwencję kryzysową.

W związku z weekendem poświęconym pracy czuję się bardzo pobudzona i nie wiem, jak zasnę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

tym paru znajomym czytelnikom

wczoraj

ale śniegu