illuminati
Moje pokolenie (Gen X) - jak wnioskuję z rolek na Instagramie - jest tak stare, że może na milion obejrzanych objawiły mi się raptem ze cztery, które go dotyczyły. Natomiast pełno wyświetla mi się rolek millenialskich, z czego wnioskuję, że albo ciasteczka typują mnie jak elektroniczna waga syna warszawskiego na wiek biologiczny dekadę niższy, albo po prostu moje pokolenie na Instagramie nie istnieje. W dodatku chyba Internet zmienił mi płeć, bo na maila regularnie dostaję propozycje powiększenia penisa (wiem, stare jak świat Internet), a dzisiaj przyszła z samego Bangladeszu propozycja przejścia rozmowy kwalifikacyjnej do illuminati. Na zeszłotygodniowej randce pan zapytał mnie, w co wierzę, telefon chyba "usłyszał" moją wymijającą odpowiedź ("w osobistą mieszankę wszystkiego" odrzekłam bez zastanowienia) i oto proszę mamy rezultat. Przy okazji, pan z randki po tygodniu milczenia późną porą przysłał SMS, oj znam te klimaty: kontakt sporadyczny i nieregularny, i...