Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2026

illuminati

 Moje pokolenie (Gen X) - jak wnioskuję z rolek na Instagramie - jest tak stare, że  może na milion obejrzanych objawiły mi się raptem ze cztery, które go dotyczyły. Natomiast pełno wyświetla mi się rolek millenialskich, z czego wnioskuję, że albo ciasteczka typują mnie jak elektroniczna waga syna warszawskiego na wiek biologiczny dekadę niższy, albo po prostu moje pokolenie na Instagramie nie istnieje.  W dodatku chyba Internet zmienił mi płeć, bo na maila regularnie dostaję propozycje powiększenia penisa (wiem, stare jak świat Internet), a dzisiaj przyszła z samego Bangladeszu propozycja przejścia rozmowy kwalifikacyjnej do illuminati. Na zeszłotygodniowej randce pan zapytał mnie, w co wierzę, telefon chyba "usłyszał" moją wymijającą odpowiedź ("w osobistą mieszankę wszystkiego" odrzekłam bez zastanowienia) i oto proszę mamy rezultat. Przy okazji, pan z randki po tygodniu milczenia późną porą przysłał SMS, oj znam te klimaty: kontakt sporadyczny i nieregularny, i...

piątego dnia urlopu

po pół godzinki klikania zdalnie w komputerze służbowym prosto z łóżka przy porannej kawie (mam klienta, który ładnie się do mnie zwraca i z ogólnym szacunkiem, więc mam go na względzie i w słabości), zdalnie wyłączyłam tenże. Wszakże nie będę do niego zaglądać jeszcze dwa tygodnie, bo od czego przecież jest urlop. Nie to, żebym byla pracoholiczką, o nie, z tego już wyrosłam, ale czasem miło wyjść naprzeciw klientowi. Piątek prawie cały przespałam, dopiero w sumie koło szesnastej wystawiłam nos z domu. W sobotę poprosiłam synka o wykopanie berberysów. Dwa poszły gładko, bo były miniaturowe, ale z trzecim męczył się prawie trzy godziny. Mam przez to wzruszoną ziemię w tym miejscu i usuniętą agrowłókninę, fajnie, bo już jadą nowe krzewy na to miejsce - białe hibiskusy. Szukałam czegoś, co będzie długo kwitło, żeby patrzeć na to z mojego ulubionego fotela na tarasie. Bardzo się już na nie cieszę.  W niedzielę joga dała mi wycisk albo ja naprawdę się w nią zaangażowałam starając się po...