morning flow
poranna joga w niedzielę to najlepiej w siebie zainwestowane pieniądze.
Uwielbiam!
Czas mija niepostrzeżenie, a ja - mam wrażenie - wychodzę z praktyki z coraz większą gracją i wypogodzonym czołem.
Może dzisiaj podziałam w ogródku korzystając z siły syna.
Poza tym mam dylemat: którą kawę rozpocząć - poleconą przez sąsiada Blue Orca 32, czy jakąś nieznaną dla mnie, ale przywiezioną prosto z Włoch przez jednego z klientów?

Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.