morning flow

 poranna joga w niedzielę to najlepiej w siebie zainwestowane pieniądze.

Uwielbiam!

Czas mija niepostrzeżenie, a ja - mam wrażenie - wychodzę z praktyki z coraz większą gracją i wypogodzonym czołem.

Może dzisiaj podziałam w ogródku korzystając z siły syna.

Poza tym mam dylemat: którą kawę rozpocząć - poleconą przez sąsiada Blue Orca 32, czy jakąś nieznaną dla mnie, ale przywiezioną prosto z Włoch przez jednego z klientów?



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

cząstka wiedzy

przestało padać

"technologia kosmiczna"

Wspomnienie z portalu randkowego - uwaga długie (z pewnego forum)

kiełkowanie i dyssymulacja