"technologia kosmiczna"

 myślę sobie za każdym razem, gdy obserwuję, jak odkurzacz-robot podjeżdża do stacji ładującej.

Posprzątałam sobie za łóżkiem i tym samym otworzyłam sezon na decluttering, po polsku: "odgracanie". W zamiarze przejść codziennie po domu i wyrzucić kilka nieużywanych rzeczy, na bok kładąc sentymenty. Odgracanie przeprowadzałam już ze dwa lata temu, pozbyłam się mnóstwa szpargałów, a i tak ciągle jest ich za dużo. Przyroda jednak sama też potrafi zagubić przedmioty: szukałam dzisiaj dwóch łańcuszków; choć przejrzałam wszystkie miejsca, które przyszły mi do głowy, przepadły jak kamień w wodę. 

Wcześniej spontanicznie pojechałam do galerii handlowej, w efekcie mam na sobie nowe kolczyki i w szafie nową bluzę, a dzieci dostały fastfood w ramach obiadu. 

Zawodowo mam zrobione 2/3 dodatkowych prac lipcowych, czuję spokój, tym większy, że jedna z gadatliwych koleżanek jest na urlopie i w biurze panuje wspaniała cisza. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

cząstka wiedzy

przestało padać

Wspomnienie z portalu randkowego - uwaga długie (z pewnego forum)

spotkanie trzech pokoleń

milion myśli