chyba jednak trochę przeżywam rozstanie
bo wczoraj wiozłam mamę i przejechałam na czerwonym świetle (nawet nie pamiętam, żebym na nie spojrzała), dwa razy zostawiłam kluczyk w aucie zostawiając je na parkingu (auta nawet nie zamknęłam) i opowiedziałam nawet sąsiadce (która przyszła z córką i jej narzeczonym prosić mnie na wesele), że przyjdę na pewno sama, bo w piątek rozstałam się z facetem, a z łapanki z Internetu boję się kogokolwiek przyprowadzić (nie wiem, czy się nie upije albo nie zrobi awantury).
Dlatego dobrze, że wzięłam wolne do Trzech Króli, bo jednak rozkojarzona jestem.
Zrobiłam szybki bilans i wyszło mi, że trzy razy ja kończyłam relację, a dwa razy ze mną kończono (oczywiście wliczając tych, z którymi się co najmniej całowałam). Jestem statystycznie przeciętną Polką.
Oczywiście teraz nie czuję, że zatrzymał się mój świat, nie straciłam źródeł dochodu, nie wpadłam w zespół ostrego stresu, nie straciłam relacji z rzeczywistością. Jedyne co straciłam to te dwa telefony dziennie, trwające ostatnio krócej, niż minuta.
Przytulam
OdpowiedzUsuńdziękuję. To wypalało się od dawna.
Usuńtulę :(
OdpowiedzUsuńdziękuję. To się kończyło od jego powrotu do Polski, zresztą i tak cały czas bylam w sumie sama , więc rzeczywistość dookoła nie czyni róznicy.
UsuńChoćby nie wiem, co wiedziała głowa, serce czuje swoje. Przytulam jak pozostałe komentujące.
OdpowiedzUsuńa spokojnie Marto. Ja już wcześniej wypłakiwałam oczy. teraz to nawet mam dobry humor, a jak wieczorem łapie chwila zwątpienia, to pomaga szybka konsultacja z Chatem GPT. Dziękuję :) (nick z poprzedniego bloga z Vitalii).
Usuńchwilę potrwa powrót do całkowitego pionu, niemniej chyba zdjęłaś z siebie rodzaj ciężaru, jakim związek stał się od jakiegoś czasu :*
OdpowiedzUsuńten związek po prostu istniał bardziej w mojej głowie, karmiłam się iluzjami i ułudami i stawienie czoła rzeczywistości było przykre. Wczoraj w sylwestrowy wieczór poczułam się wolna.
UsuńCześć :) już widzę kim jesteś z V. :) ja Cię mocno kojarzę w białym garniturze - czy trafnie? Nie wiem czy widziałam zdjęcie kobiety w białym garniturze, czy wyobraziłam je sobie po opisie, w każdym bądź razie pamiętam, że zrobiło na mnie wrażenie :) Ale mogę mylić, bo z wiekiem moja pamięć totalnie zawodzi. Czytam w komentarzach, że czujesz się wolna - to najlepszy dowód na to, że związek niezbyt służył, przynajmniej ja to tak widzę. Jak dobrze pamiętam to kojarzę Cię jako osobę niezależną i mocno pracującą nad sobą. Facet nie może Cię ograniczać ani tłamsić jakoś. Tak mi się zdaje i mam nadzieję, nie mylę osób :) Jeśli pomyliłam to sorry!
OdpowiedzUsuńTak, dobrze kojarzysz. Opublikowałam swego czasu zdjęcie w białym garniturze.
Usuń