cóż
udowodniłam sobie wiaré w to, że istnieją w przestrzeni kulturalni, zadbani, inteligentni mężczyźni bez nałogów.
Natomiast...
no właśnie, jest natomiast i jest ono ze mną związane, z tym co napisałam dwa posty wcześniej.
Czy to w ogóle jest mi potrzebne?
Poza tym w pracy posprzątałam sobie biurko przed urlopem. W czwartek praca zdalna, więc mam nadzieję - na totalnym luzie,w piątek w pierwszy dzień urlopu będę trzymać się z dala od służbowego maila, bo nadszedł ten czas w życiu, gdy bardzo cenię sobie work-life balance.
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.
Proszę , zostaw swój komentarz podpisany.