sierpień

 Sierpień taki jak dziś wydaje mi się być ładniejszy od lipca. Niebo bez chmurki, całe w błękitach. W brzozach delikatnie widać szum wiatru, poza tym cisza. Siedzę na tarasie, nie włączyłam nawet muzyki. Piję kawę i wodę z plastrami pomarańczy i cytryny. Kupiłam kolejny kapelusz dla siebie i czajnik elektryczny do nowego domu dla przyjaciółki. Miałam dzisiaj zamiar oglądać trzeci sezon "1670", ale jest zbyt ładna pogoda, by siedzieć w murach.

Zwłaszcza, że mam dzień wolny od pracy.

Po półtora tygodniu przeglądania rolek na Instagramie doszłam do wniosku, że to jednak nie dla mnie: wzorce życia zbyt idealne, a najstarsza grupa wiekowa, do jakiej się odnoszą, to Millenialsi. 

Więc siedzę sobie i wolno płyną mi myśli. Bardzo wolno przepływają przez głowę pomysły na ogród i taras: tu z jednej strony oglądam plamoodporne obrusy ogrodowe, z drugiej strony zastanawiam się, czy lepiej by nie było zeszlifować drewniany stół i od nowa pomalować go lakierem takim, jakim maluje się łodzie. Mam świadomość, że z tymi pomysłami nie muszę się donikąd spieszyć.

Trwam sobie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

tym paru znajomym czytelnikom

dzyndzelek

wczoraj

ale śniegu

trigger (edit.) (komentarz do komentarzy pod "dzyndzelkiem")

znowu

wreszcie

czuję energię i optymizm

302 w kafejce