kolejny dobry dzień do kolekcji i dokument o manosferze
Zawodowo sprawy znowu popchnięte do przodu, zarówno w zakresie zaległości, jak i spraw teraźniejszych. Odkąd nie ma pamiętników na Vitalii, nie tracę czasu na łażenie po Internetach w pracy.
Obejrzałam na Netfliksie "Louis Theroux: W głębi manosfery". Chyba już od dwóch lat czytam wątek "Polacy redpillowcy i pick me" na forum Wanda, dyskusja kulturalna (pewnie dlatego, że moderowana), bardzo ciekawe omawianie tematyki z punktu widzenia kobiet, zderzenia poglądów i punktowanie braku logiki w myśleniu guru tych męskich teorii. O układaniu dłoni w piramidkę wspominał mi nawet syn. Sam dokument natomiast nie jest tak dementujący teorię red pilla, jak wspomniana dyskusja, dla mnie nawet nieodkrywczy, ale to pewnie z powodu długiej lektury forum.

Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.