brzozy już gubią liście

 i spadają z nich te suche płatki, które wiatr roznosi mi po całym podwórku i które dostają się nawet na dywaniki w samochodzie.

Z dziećmi obejrzałam Konfiturę, który teraz pokazuje na Youtube filmiki z łapania surroniarzy. Do dzisiaj "surron" był to termin mi nieznany, jest to elektryczny motocykl, który wymaga prawa jazdy, OC, rejstracji i poruszania się po drogach publicznych; a jak to na Konfiturę przystało - wyłapał, że jest masa dzieciaków, które jeżdżą na tym nielegalnie. Bardzo pouczający odcinek, obejrzałam z zainteresowaniem.

Potem zajęłam się otoczeniem - ostatnie przęsło mam pomalowane, uporządkowane wejście do domu, skoszoną trawę. Rodzina kosów razem z podrosłymi pisklętami o poranku grzebie w trawniku to u mnie, to u sąsiada.

Kosmos zabrał mi dwa złote łańcuszki (za cholerę nie umiem sobie przypomnieć, gdzie je schowałam), natomiast w zamian w pewnym schowku znalazłam zabunkrowane 110 euro... 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"technologia kosmiczna"

cząstka wiedzy

przestało padać

Wspomnienie z portalu randkowego - uwaga długie (z pewnego forum)

spotkanie trzech pokoleń