brzozy już gubią liście
i spadają z nich te suche płatki, które wiatr roznosi mi po całym podwórku i które dostają się nawet na dywaniki w samochodzie.
Z dziećmi obejrzałam Konfiturę, który teraz pokazuje na Youtube filmiki z łapania surroniarzy. Do dzisiaj "surron" był to termin mi nieznany, jest to elektryczny motocykl, który wymaga prawa jazdy, OC, rejstracji i poruszania się po drogach publicznych; a jak to na Konfiturę przystało - wyłapał, że jest masa dzieciaków, które jeżdżą na tym nielegalnie. Bardzo pouczający odcinek, obejrzałam z zainteresowaniem.
Potem zajęłam się otoczeniem - ostatnie przęsło mam pomalowane, uporządkowane wejście do domu, skoszoną trawę. Rodzina kosów razem z podrosłymi pisklętami o poranku grzebie w trawniku to u mnie, to u sąsiada.
Kosmos zabrał mi dwa złote łańcuszki (za cholerę nie umiem sobie przypomnieć, gdzie je schowałam), natomiast w zamian w pewnym schowku znalazłam zabunkrowane 110 euro...
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.