uaktywnił się były mąż
Uaktywnił się były mąż jakiś czas temu i zaobserwował mnie na Instagramie, a weekend przysłał na Facebooku zaproszenie mojej mamie. Z nim to sprawa tak stara już, że mamuty go nie pamiętają, nie to co świeżyzna z L., o którym myśli w chwilach wolnych nawracają i muszę je prostować przypominając sobie, że postać którą kochałam, właściwie wcale nie istniała. Dziecko młodsze stwierdziło, że tata "tak umie w Instagrama, że pewnie nawet nie wie, że wyświetlają się powiadomienia o dokonanych obserwacjach", a moja mama nie zaakceptowała zaproszenia.
Ja tymczasem modliłam się dzisiaj pół dnia, by panowie z firmy komunalnej zabrali WSZYSTKIE 20 worków z bioodpadami, a w porze wieczornej nabyłam 50-metrowy wąż ogrodowy - jedyny kran zewnętrzny mam z tyłu domu, a potrzebuję podlewać zasiewy trawy przed domem. Stary wąż nie sięga.
Po pracy byłam na pazurkach, mam teraz - jak kto woli - rodzaj frencha w kolorach LGBT albo wakacyjnych neonach, każdy paznokieć z paseczkiem w innym kolorze.
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.