dzisiejsza rozmowa z synem
przyniosła taki efekt, że przypomniał mi, że mam codziennie 15 minut moczyć stopy w wodzie z solą epsom. Zgadaliśmy się na temat mojej choroby i wyszło na to, że sposobem na remisję jest całkowita regularność w przyjmowaniu leku, a stąd już było blisko do wniosku, że mikronawyki budują całe efekty. I przypomniał mi o zaleceniu podologa.
Bo jakoś się zaniedbałam przez tydzień w tej kwestii.
Za oknem pada i czuć miłe ochłodzenie powietrza.
Jutro przychodzi fachowiec od bram garażowych, zapowiadał się też inny fachowiec od napraw domowych - a więc: o, szczęście niepojęte, już się cieszę na te roboty!
W środę odbiór plastiku, szkła i papieru - i tu drugie szczęście, bo od półtora tygodnia po parę worów ze sprzątania piwnicy i bieżących odpadów czeka.
Odmówiłam dzisiaj kieliszka szampana i poczytuję to za sukces.
Zrzuciłam prawie 3 kilo.
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.
Proszę , zostaw swój komentarz podpisany.