agresywny pacjent

 pobił do krwi moją byłą lekarkę (byłą, bo przestała leczyć w mojej poradni i prowadzi mnie teraz inny lekarz), sprawa dostała się do krajowych mediów. Tym niemniej statystyki pokazują, że chorzy psychicznie są w takim samym stopniu agresywni, jak ludzie zdrowi.

Napisałam sobie plan pracy na weekend na kartce, według mojego dziecka na tym właśnie polega zarządzanie.

Na zapytanie o prezent dla mnie od współpracowników z okazji nadchodzących urodzin zaproponowałam ciśnieniomierz. 

Kupiłam czujnik czadu. Wreszcie.

L. wysłał mi maila w nocy z jakąś głupotą w pobliskim, byłym wojewódzkim mieście.


Komentarze

  1. Statystyki po prostu potwierdzają, że fochy, agresja i inne niemiłe zachowania to funkcja osobowości, a nie choroby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja zdaję sobie z tego sprawę. Ale pewnie z powodu niechęci do wzbudzania złych nastrojów względem pacjentów psychiatrycznych pominięto w mediach informację, że była to poradnia zdrowia psychicznego, a lekarka była biegłym sądowym w zakresie psychiatrii.

      Usuń

Prześlij komentarz

Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.

Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.

Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.

Popularne posty z tego bloga

cząstka wiedzy

spotkanie trzech pokoleń

problemy pierwszego świata