referendum w Krakowie

Pomijając poglądy i sympatie polityczne, jak w ogóle można nawoływać obywateli dekomokratycznego państwa, by NIE brali udziału w referendum? By zrezygnowali z przywileju? 

Dla mnie oznacza to jedno - chcemy rządzić społeczeństwem jak głupimi, bezwolnymi baranami.

Komentarze

  1. Pewnie po to, żeby było nieważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja sobie zdaje sobie z tego sprawę. Smaczku dodaje fakt, że z tym nawoływaniem stoją rzekomi obrońcy praworządności. Podobnie było z referendum w sprawie imigracji.

      Usuń
    2. Eee... no tego chyba nie ma sensu porównywać. Tam pytanie było tak tendencyjne, że ciężko było je potraktować jako wiarygodne narzędzie demokratyczne.

      Usuń

Prześlij komentarz

Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.

Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.

Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.

Popularne posty z tego bloga

cząstka wiedzy

spotkanie trzech pokoleń

problemy pierwszego świata